6 marca 2001 roku, zakłady Alstom Konstal w Chorzowie. W jednej z hal przygotowano scenę, ustawiono kamery, zaproszono gości, a za kurtyną czekał pociąg z dobrze znanym warszawiakom kierunkiem na wyświetlaczu: KABATY.
Tego dnia oficjalnie zaprezentowano pierwszy gotowy pociąg Alstom Metropolis 98 wyprodukowany w Polsce dla Metra Warszawskiego.
I właśnie do tego dnia wracamy w kolejnej odsłonie „Z Archiwum Zrobotyzowanych”.

Kilka metrów dalej powstawał tramwaj dla Warszawy
Na zdjęciach z tej samej wizyty zachował się jeszcze jeden bardzo ciekawy fragment historii warszawskiego transportu.
Podczas zwiedzania hal Alstom Konstal można było zobaczyć również powstające wagony tramwajowe. Wśród nich znajdowały się 105N2k/2000 przeznaczone dla Warszawy i Szczecina.
Fotografie z archiwum Zrobotyzowanych pokazują najprawdopodobniej jeden z warszawskich wagonów tej serii jeszcze na terenie chorzowskiej fabryki. Charakterystyczne nowe czoło, duża panoramiczna szyba, elektroniczny wyświetlacz oraz żółto-czerwone malowanie wyraźnie odróżniały go od wcześniejszych odmian popularnych „stopiątek”.
Nie udało się natomiast ustalić numeru konkretnego wagonu znajdującego się na fotografii – i tutaj nie chcemy zgadywać.
Wiemy jednak, że pierwsza para wagonów 105N2k/2000 dotarła do Warszawy dopiero 25 marca 2001 roku. Oznacza to, że wykonane 6 marca fotografie pokazują nowe warszawskie tramwaje jeszcze przed rozpoczęciem regularnych dostaw do stolicy.

Jedna hala, dwa rozdziały warszawskiego transportu
Z dzisiejszej perspektywy te zdjęcia są szczególnie ciekawe właśnie dlatego, że w jednym miejscu spotykają się dwie historie.
Z jednej strony stoi Metropolis 98 – symbol technologicznej zmiany w warszawskim metrze i jednocześnie ważny etap transformacji dawnego Konstalu w zakład produkujący nowoczesne pojazdy dla międzynarodowego koncernu.
Z drugiej – 105N2k/2000, czyli jedna z ostatnich prób wyciśnięcia maksimum z konstrukcji wywodzącej się z klasycznej rodziny 105N. Nowe czoło, elektronika, zmieniona aparatura i wyposażenie nie zmieniały jednego: nadal był to tramwaj wysokopodłogowy, którego korzenie sięgały znacznie wcześniejszej epoki.
6 marca 2001 roku oba pojazdy znalazły się jednak pod jednym dachem chorzowskiej fabryki. Jeden reprezentował kierunek, w którym zakład miał rozwijać się przez następne dekady. Drugi był jednym z ostatnich rozdziałów ogromnej historii tramwajów Konstalu budowanych dla polskich miast.
I właśnie dlatego po ponad ćwierćwieczu te kadry są czymś więcej niż zdjęciami z fabrycznej prezentacji. Pokazują bardzo konkretny moment zmiany polskiego przemysłu taborowego.
Jeżeli 6 marca 2001 roku byliście w Alstom Konstal, posiadacie zaproszenie, program wydarzenia, fotografie albo potraficie ustalić numer tramwaju widocznego na naszych zdjęciach – odezwijcie się do Zrobotyzowanych. Wspólnie uzupełnijmy tę historię.





