Granatowe kurtyny, imitacja stacji „Warszawa Kabaty”, telebim, iskry, dym i nowy pociąg wyjeżdżający „prosto w tłum” zaproszonych gości. Tak 6 marca 2001 roku w hali Alstom Konstal w Chorzowie prezentowano pierwszy skład Metropolis 98B ukończony w ramach polskiej części kontraktu dla Metra Warszawskiego.
Byłem tam z tatą. I choć od tamtego dnia minęło już ćwierć wieku, pamięć zachowała przede wszystkim atmosferę. Wielką halę, scenę, światła i poczucie, że za chwilę wydarzy się coś naprawdę ważnego.
Pamiętam ogromny entuzjazm wokół nowego pociągu. Jako dziecko odbierałem to mniej więcej tak: oto metro na nowe milenium, zbudowane specjalnie dla Warszawy – stolicy Polski, która chce być nowoczesnym europejskim miastem.
„Byłem tam z tatą. To było wspaniałe przeżycie. Pamiętam, jak wszyscy zachwycali się, że jest to niezwykle nowoczesny pociąg metra na nowe milenium, przygotowany dla Warszawy. Nie pamiętam dziś dokładnych słów wypowiadanych ze sceny – pamiętam emocje i atmosferę.”
I właśnie dlatego po latach warto było wrócić do tych zdjęć i sprawdzić, co dokładnie na nich widzimy.

6 marca 2001. Data, która porządkuje całą historię
Na pierwszy rzut oka fotografie można byłoby łatwo połączyć z końcem lat 90. To właśnie w 1998 roku rozstrzygnięto przetarg i podpisano kontrakt na nowe pociągi dla warszawskiego metra.
Same zdjęcia są jednak późniejsze.
Zachowana informacja o artykule Ryszarda Rusaka w kwietniowym numerze „Świata Kolei” z 2001 roku wskazuje dokładnie: 6 marca 2001 roku na terenie chorzowskich zakładów Alstom Konstal odbyła się prezentacja wagonów Alstom Metropolis dla Warszawy.
Tego samego dnia uczestnikom pokazywano również inne części fabryki. W halach znajdowały się m.in. tramwaje 105Na i 105N2k wykonywane dla Warszawy i Szczecina oraz wagony typu Talbot dla kolei niemieckich.
nie była to premiera pierwszego Metropolisa dostarczonego Warszawie. Cztery pierwsze sześciowagonowe składy powstały w Hiszpanii i od 30 września 2000 roku woziły już pasażerów. W Chorzowie prezentowano coś innego – pierwszy pociąg ukończony w ramach polskiej części programu produkcyjnego.
108 wagonów i pociąg dla Warszawy nowego wieku
Historia tego dnia zaczęła się trzy lata wcześniej. Metro Warszawskie potrzebowało kolejnych pojazdów dla rozbudowywanej pierwszej linii. Dwa wcześniejsze postępowania na zakup nowego taboru zakończyły się bez rozstrzygnięcia.
W lutym 1998 roku ogłoszono trzeci przetarg. Tym razem chodziło o 108 nowych wagonów. Ostatecznie zwyciężył Alstom, a 22 lipca 1998 roku podpisano umowę na dostawę 18 sześciowagonowych pociągów Metropolis 98B.
Konstruktorzy mieli przy tym do rozwiązania ciekawy problem techniczny. Nowoczesny zachodni pociąg należało dostosować do infrastruktury warszawskiego metra projektowanej wcześniej z myślą o taborze radzieckiego typu – między innymi do obowiązującej skrajni oraz parametrów istniejącej linii.
Pierwsze cztery składy zbudowano w Hiszpanii. Pozostałych czternaście miało powstać przy znaczącym udziale polskiego przemysłu. Pudła wagonów wykonywano w Bumar-Fabloku w Chrzanowie, natomiast część produkcji podzespołów, montaż końcowy i malowanie realizowano w Alstom Konstal w Chorzowie.
W późniejszym podsumowaniu kontraktu Alstom podawał, że udział polski osiągnął około 60% jego wartości.

Kabaty przeniesione do chorzowskiej hali
Fotografie zdradzają jednak coś, czego trudno dowiedzieć się z krótkich informacji prasowych.
Alstom urządził w fabryce własny kawałek warszawskiego metra.
W starej przemysłowej hali ustawiono znak „M”, tablicę „Warszawa Kabaty”, ławkę, zegar i stylizowaną latarnię. Granatowe kurtyny tworzyły coś przypominającego peron i wlot tunelu. Nad wszystkim pracowało oświetlenie sceniczne, nagłośnienie i duży ekran pokazujący na żywo osoby stojące przy mównicy.
Oczywiście nie była to prawdziwa stacja Kabaty ani Stacja Techniczno-Postojowa Kabaty. Źródła jednoznacznie umieszczają uroczystość w Chorzowie, a konstrukcja hali widoczna ponad scenografią nie pozostawia większych wątpliwości.
Na kilka minut fragment Warszawy po prostu zbudowano wewnątrz Konstalu.

I nagle z „tunelu” wyjechał Metropolis
Po przemówieniach przyszła chwila, którą pamięta się nawet po wielu latach.
Pojawiły się fontanny iskier. Halę wypełnił dym. Zza kurtyny zaczęły przebijać reflektory, a po chwili z ciemności wyłoniło się charakterystyczne czoło Metropolisa. Na elektronicznym wyświetlaczu świecił jeden napis:
Patrząc na zdjęcia dzisiaj, można zobaczyć, jak starannie zbudowano dramaturgię premiery. Nie pokazano po prostu gotowego wagonu stojącego w hali. Nowy pociąg wjechał na symboliczną warszawską stację pośród świateł, dymu i iskier.
Chwilę później nad jego czołem zaczęło opadać kolorowe konfetti.

Czy patrzymy na późniejszy skład numer 20?
Tutaj kończą się fakty możliwe do odczytania bezpośrednio ze zdjęć, a zaczyna bardzo mocna rekonstrukcja chronologiczna.
Cztery pierwsze Metropolisy wykonane w Hiszpanii otrzymały w Warszawie numery pociągów 16–19. Następnym w kolejności był skład nr 20, zestawiony z wagonów:
To właśnie ten pociąg rozpoczął normalną eksploatację 18 maja 2001 roku. Ponieważ 6 marca pokazano pierwszy skład ukończony w Chorzowie, z bardzo dużym prawdopodobieństwem widzimy na zdjęciach właśnie późniejszy skład nr 20.
Nie możemy jednak wpisać tego jako stuprocentowo potwierdzonego faktu. Na zachowanych kadrach numer wagonu czołowego nie jest widoczny.
Po prezentacji pociąg czekała jeszcze droga do Warszawy, odbiory i próby. Gotowe składy transportowano z Chorzowa na własnych kołach, lecz jako pojazdy holowane przez lokomotywę kolejową. Stosowano wagony ochronne, a prędkość transportu ograniczano do około 20 km/h.
Co właściwie było wtedy takie nowoczesne?
Z perspektywy dzisiejszego pasażera wiele rozwiązań Metropolisa 98B może wydawać się zwyczajnych. W 2000 i 2001 roku różnica względem eksploatowanych wcześniej w Warszawie wagonów rodziny 81 była jednak ogromna.
| Zestawienie | Tc + M + M + M + M + Tc |
| Długość pociągu | 116,74 m |
| Szerokość | 2,72 m |
| Masa służbowa | 178,6 t |
| Moc ciągła | 2880 kW |
| Silniki trakcyjne | 16 × 180 kW |
| Prędkość eksploatacyjna | 80 km/h |
| Prędkość konstrukcyjna | 90 km/h |
| Miejsca siedzące | 264 |
| Pojemność nominalna | do ok. 1454 osób |
Co ciekawe, składy wykonywane w Polsce otrzymały inne silniki niż pierwsza czwórka hiszpańska. W pierwszych pociągach stosowano jednostki 4EXA 2130, natomiast w polskich – STDa 280-4B. W obu przypadkach skład dysponował 16 silnikami o mocy 180 kW każdy.

Szampan i przemysłowa premiera z rozmachem
Seria zdjęć ma jeszcze jeden finał. Na czoło świeżo ukończonego pociągu trafia szampan, a w tle widzimy występującego na scenie mężczyznę we fraku.
Fotografie jednoznacznie dokumentują samą ceremonię. Nie udało się natomiast znaleźć źródła tekstowego z 2001 roku, które pozwalałoby stwierdzić, że był to formalny „chrzest pociągu”. Dlatego pozostajemy przy tym, co naprawdę widać: Metropolis został uroczyście oblany szampanem.
Nie udało się również w wiarygodny sposób ustalić nazwisk wszystkich osób przemawiających ze sceny ani osoby dokonującej ceremonii. Przypisywanie im tożsamości wyłącznie na podstawie wyglądu byłoby zgadywaniem.
Z dzisiejszej perspektywy właśnie takie szczegóły są jednymi z najcenniejszych elementów całego materiału. Informacja prasowa może zapisać datę i nazwę pojazdu. Zdjęcia pokazują natomiast jak wyglądał ten dzień.

Nie tylko nowy pociąg. Chorzów właśnie zmieniał swoją rolę
W tych zdjęciach jest jeszcze druga historia.
Za kurtyną, sztuczną stacją Kabaty i konfetti znajdowała się przecież dawna fabryka Konstalu – zakład przez dziesięciolecia kojarzony przede wszystkim z tramwajami dla polskich miast.
Alstom przejął Konstal w 1997 roku. Produkcja warszawskiego Metropolisa była jednym z projektów pokazujących zmianę, jaka następowała w następnych latach. Technologia związana z nowym typem pociągu została przeniesiona z wcześniejszej produkcji w Hiszpanii do Chorzowa.
Kiedy Alstom kończył kontrakt w 2005 roku, przedstawiał go właśnie jako przykład udanego transferu technologii oraz rozwoju chorzowskiego zakładu w kierunku nowoczesnej fabryki działającej w międzynarodowym łańcuchu produkcyjnym.
Z tej perspektywy scenografia z 6 marca 2001 roku nabiera dodatkowego znaczenia. W starej śląskiej hali zbudowano kawałek Warszawy, a następnie wyprowadzono z niej nowoczesny pociąg metra.
Można tę scenę odczytać jako bardzo prosty komunikat:
ten pociąg potrafimy już budować tutaj – w Chorzowie.
To interpretacja znaczenia samej scenografii, a nie cytat z organizatorów. Bardzo dobrze współgra jednak z tym, jak kilka lat później sam Alstom opisywał projekt – jako transfer technologii i stopniową lokalizację produkcji w Polsce.
A później przyszła normalna eksploatacja
Historia Metropolisów nie skończyła się oczywiście na konfetti. Pierwszy polski pociąg rozpoczął przewozy pasażerów w maju 2001 roku, a produkcja kolejnych składów trwała w 2001 i 2002 roku, a następnie – po przerwie – w latach 2004–2005.
Nie wszystko przebiegało bezproblemowo. Już w pierwszych latach eksploatacji poważnym problemem okazało się nierównomierne zużywanie i owalizacja kół monoblokowych, powodujące między innymi odczuwalne drgania. Problem wpłynął na dalszy harmonogram dostaw i doprowadził do prac przy zestawach kołowych.
Ostatecznie kontrakt zakończono w 2005 roku. Warszawa otrzymała wszystkie 108 wagonów zestawionych w 18 sześciowagonowych pociągów – cztery z pierwszej partii hiszpańskiej i czternaście wyprodukowanych przy udziale polskich zakładów.
Ale 6 marca 2001 roku tego wszystkiego jeszcze nie było wiadomo. Był nowy pociąg, nowa fabryczna rzeczywistość i przekonanie, że właśnie oglądamy przyszłość.
Z archiwum wraca nie tylko pociąg
Dla mnie te fotografie są przede wszystkim zapisem dnia spędzonego z tatą. Dopiero po latach można do dziecięcego wspomnienia dołożyć daty, numery pociągów, dane techniczne i cały przemysłowy kontekst.
I może właśnie dlatego warto grzebać w starych negatywach, odbitkach i pudełkach ze zdjęciami. Czasem fotografia, która przez dwadzieścia pięć lat była po prostu „zdjęciem nowego metra”, okazuje się dokumentem bardzo konkretnego momentu w historii Warszawy, Chorzowa i polskiego przemysłu taborowego.
Pomożecie nam dopisać dalszy ciąg tej historii?
Jeśli byliście 6 marca 2001 roku w Alstom Konstal, macie program uroczystości, zaproszenie, wycinek prasowy, własne fotografie albo inne materiały pozwalające uzupełnić historię tego wydarzenia – odezwijcie się do Zrobotyzowanych. Szczególnie interesują nas źródłowo potwierdzone informacje o uczestnikach prezentacji.
Ryszard Rusak, „Nowe wagony metra i tramwaje z Konstalu”, „Świat Kolei” nr 4/2001; Laurent Fromont, „Wagony typu METROPOLIS warszawskiego metra – konstrukcja i badania”, „Technika Transportu Szynowego”, 2001; materiały historyczne Alstom dotyczące kontraktu dla Metra Warszawskiego i zakładu w Chorzowie; materiały dotyczące historii i ewidencji taboru Alstom Metropolis 98B warszawskiego metra; i oczywiście Koło Miłośników Metra.




