Data: 18 kwietnia 2026 | Lokalizacja: Kopalnia Węgla Brunatnego Konin | Misja: Pożegnanie Krokodyli

Niektóre wydarzenia w turystyce przemysłowej są po prostu ciekawe. Inne stają się punktami kulminacyjnymi epoki, a jeszcze inne zamykają rozdziały opowieści. „Ostatnie Krokodyle” w KWB Konin były właśnie takim dniem: 18 kwietnia 2026 roku spotkaliśmy się na terenach kolejowych kopalni, by pożegnać legendarne lokomotywy EL2 i towarzyszyć im w jednym z ostatnich — tak rozbudowanych fotograficznych — przejazdów po sieci Kolei Górniczych Kopalni Węgla Brunatnego „Konin”. Z perspektywy raptem kilku tygodni wiemy już, że była to chwila jeszcze cenniejsza, niż przypuszczaliśmy: 30 kwietnia 2026 roku zakończyła się 68-letnia eksploatacja lokomotyw EL2 w Polsce.

Dla nas nie jest to relacja z wydarzenia, ale też coś więcej: zapis dostępu do świata, do którego zwykły turysta nie wchodzi. Zrobotyzowani od 2019 roku budują w Polsce „renesans turystyki przemysłowej”, organizując szyte na miarę wycieczki techniczne i otwierając drzwi do miejsc, których na co dzień nie ogląda się z bliska — czynnych zakładów, kolei przemysłowych, kopalń i zapleczy technicznych. Staramy się pokazać Wam „kulisy wielkiego przemysłu”, wejść na czynne place wydobywcze, pozwolić dotknąć ducha przemysłu, którym kiedyś Polska stała. Właśnie dlatego pożegnanie „Krokodyli” miało taką moc.

Chcesz na własne oczy zobaczyć, jak gigantyczne, kilkunastopiętrowe koparki czerpakowe z łatwością połykają całe wzgórza, a potężne zwałowarki w kilka godzin potrafią zmienić ukształtowanie terenu i przesunąć rzeki, tworząc zupełnie nowy krajobraz? Dołącz do naszych kolejnych wydarzeń, a odkryjesz te i inne tajemnice ukryte na dnie wielkich, księżycowych odkrywek! Dołącz do nas, zasubskrybuj newsletter! Nie bądź zwykłym turystą – zostań Zrobotyzowanym!

Tam, gdzie zwykły turysta nie dociera

Już na starcie było jasne, że nie bierzemy udziału w zwykłej wycieczce. Wstęp do pamiątkowej broszury przygotowanej dla uczestników podkreślał, że to wydarzenie ma szczególny charakter, gdyż wiąże się z pożegnaniem lokomotyw, które przez lata były wizytówką Kolei Górniczych w Koninie i przyciągały uwagę miłośników kolei z Polski i ze świata. Jednocześnie organizatorzy przypomnieli, że był to trzeci i finalny przejazd specjalny z „Krokodylami” przygotowany przez Zrobotyzowanych — i jedna z ostatnich okazji, by zobaczyć te maszyny w ich naturalnym otoczeniu.

To nie był też dzień na improwizację. Wydarzenie od początku było komunikowane jako specjalny program na terenie czynnego zakładu: z przejazdem autobusem za towarowym pociągiem specjalnym z lokomotywą EL2, z fotostopami, obiadem i wyraźnie określonymi zasadami bezpieczeństwa. Wymagane były długie spodnie oraz buty na stabilnej, antypoślizgowej podeszwie, a ekipa Zrobo przypominała, że na kolejowym i przemysłowym terenie nie ma miejsca na samowolę. Bardzo dobrze — właśnie taka dyscyplina sprawia, że wycieczki techniczne Zrobotyzowanych są jednocześnie intensywne, ekskluzywne – a co najważniejsze bezpieczne.

Zobacz pełną galerię w najwyższej jakości!

Odkryj wszystkie industrialne kadry z naszej wyprawy i pobierz zdjęcia w pełnej rozdzielczości.

Poranek przy nastawni EW i ślady najstarszej historii kopalni

Pierwsze kadry łapaliśmy w rejonie nastawni EW — Estakada Wschód. Zaczęliśmy od ujęcia „z elektrownią w tle”, potem przeszliśmy w okolice estakad Elektrowni Pątnów — gdzie na naszą wizytę i fotografowanie zgodę musiał wyrazić sam właściciel. Już tutaj dało się poczuć to, co w takich wydarzeniach kochamy najbardziej: skupienie, pełną gotowość i to charakterystyczne napięcie przed najazdem, kiedy każdy w milczeniu odlicza minuty do pojawienia się składu. Choć zastane, surowe światło stawiało wysokie wymagania i zmuszało do wyciągnięcia z aparatów absolutnego maksimum, idealna geometria miejsca i monumentalne tło zrobiły swoje. Kiedy ciężki skład w końcu wszedł w kadr, wszystko zagrało dokładnie tak, jak zaplanowaliśmy. Nie było w tym przypadku — tylko dobrze ułożony scenariusz, sprawna logistyka i satysfakcja z kadru uchwyconego w tym jednym, jedynym momencie.

Co więcej, w tym dniu nasz pociąg, był jedynym poruszającym się pociągiem po sieci Kolei Górniczych – wszystko po to, by zapewnić najwyższe standardy bezpieczeństwa dla naszych gości.

W tym porannym fragmencie trasy szczególnie mocno wybrzmiewał historyczny kontekst. Początki kopalni węgla brunatnego w Koninie wiążą się ze złożem Morzysław. Choć węgiel wydobywano tam już w czasie II wojny światowej, to przemysłowa eksploatacja ruszyła po przejęciu odkrywki przez polską załogę w 1945 roku, a od 1946 roku węgiel trafiał już także do produkcji brykietów. W najwcześniejszym okresie transport opierał się na niewielkich koparkach jednoczerpakowych, kolejce łańcuchowej o prześwicie 500 mm i napowietrznej kolejce linowej o długości około 1382 metrów biegnącej w ciągu dzisiejszej ulicy Wyspiańskiego w Koninie. To były skromne początki, ale właśnie z nich wyrósł późniejszy imponujący organizm kolejowo-górniczy.

Chcesz na własne oczy zobaczyć, jak precyzyjnie ułożone setki kilometrów torów przemysłowych pompują miliony ton czarnego złota wprost do wiecznie głodnych kotłów elektrowni, a potężne składy towarowe bez przerwy napędzają energetyczne serce kraju? Dołącz do naszych kolejnych wydarzeń, a odkryjesz te i inne sekrety żelaznych szlaków wielkiego przemysłu! Dołącz do nas, zasubskrybuj newsletter! Nie bądź zwykłym turystą – zostań Zrobotyzowanym!

Na szlaku Kazimierz, Jóźwin i Cukrownia

Dalej wchodziliśmy coraz głębiej w techniczną opowieść o Koninie. Na „Kazimierzu — wiadukcie” fotografowaliśmy zatrzymany skład nad drogą wojewódzką. Chwilę później czekał nas „Jóźwin Węglowy” i zdjęcia pod załadownią, a potem przejazd kategorii C, gdzie pociąg mijał nas przy akompaniamencie samoczynnej sygnalizacji przejazdowej starego typu. Był też fotostop przy leśnym przejeździe oraz różnorodne ujęcia w Rejonie oczyszczania z wykorzystaniem dwóch lokomotyw. Ta część dnia była jak esencja kolejowej fotografii przemysłowej: rozjazdy, słupy sieci trakcyjnej (w tym drewniane!) i charakterystyczne dla tej kolei wskaźniki „K”.

Właśnie wtedy najlepiej było widać skalę systemu, po którym się poruszaliśmy. W dojrzałej postaci sieć Kolei Górniczych KWB Konin liczyła 120 km linii, w większości dwutorowych, znajdowało się tu 15 stacji i 225 rozjazdów. Kolej obsługiwała odkrywki Kazimierz, Jóźwin, Lubstów i Drzewce, a węgiel przewoziła do Elektrowni: Pątnów i Konin. Jej rdzeń tworzyły dwie główne magistrale — kleczewska i lubstowska — a połączenie z siecią PKP PLK odbywało się przez punkt zdawczo-odbiorczy na stacji Przesmyk-Gaj. Kiedy patrzyliśmy na kolejne nastawnie, estakady i przejazdy, widzieliśmy więc nie pojedyncze tory, ale fragment wielkiego, precyzyjnie ułożonego przemysłowego układu.

Pobierz i udostępnij najlepsze ujęcia!

Pełna galeria w wysokiej rozdzielczości czeka na Ciebie — idealna do social mediów i kolekcji fanów industrialu.

Między Wygodą a Lubstowem

Po „Jóźwinie” przyszła jedna z najbardziej malowniczych odsłon całego wydarzenia — „Wygoda — plaża”. To właśnie tam wchodziliśmy grupami na pomost, by fotografować pociąg stojący na moście. Surowa, ciężka technika spotkała się tu z krajobrazem niemal spokojnym, miękkim, wodnym. Ten kontrast robił ogromne wrażenie: stal i sieć trakcyjna z jednej strony, tafla wody i szeroki oddech przestrzeni z drugiej. Po pysznym obiedzie skierowaliśmy się do Lubstowa — najpierw pod załadownię, potem zaś pod nastawnię. Dodatkowo wykonaliśmy zdjęcie motywu ze starym słupkiem przystankowym PKS i autobusu TAM190 Państwa Derenowskich z Tuliszkowa. Właśnie za to kochamy takie wyprawy: za kadry, których nikt nie wymyśli przy biurku, bo rodzą się tylko tam, gdzie historia techniki nadal styka się z codziennym krajobrazem.

Na tym etapie szczególnie mocno wracała też pamięć o brykietowni w Marantowie — jednym z najważniejszych elementów wczesnego kompleksu górniczo-energetycznego KWB Konin. Jej historia zaczęła się jeszcze przed wojną, gdy w 1934 roku w rejonie Morzysławia odsłonięto pokład węgla brunatnego, a w 1942 roku ruszyły roboty górnicze i budowa brykietowni wraz z małą elektrownią. Sam brykiet produkowano z węgla brunatnego bez dodatku lepiszcza, a zakład przechodził kolejne etapy rozwoju, w tym odbudowę i modernizację po wybuchu pyłu węglowego w 1960 roku. Choć decyzję o zamknięciu brykietowni podjęto w 1986 roku, produkcja trwała dłużej — ostatnia partia brykietów zeszła z linii 14 kwietnia 2002 roku. To ważne, bo „Ostatnie Krokodyle” nie były wyłącznie przejazdem za lokomotywą. Były podróżą przez całe dziedzictwo konińskiego zagłębia: od odkrywek, przez brykietownię, po energetykę.

Błonawy, Licheń i finał na Estakadzie Wschód

Końcówka trasy miała w sobie coś z filmowego domknięcia. W Błonawach łapaliśmy dynamiczny przejazd pociągu, potem przeszliśmy na wzniesienie przy następnym przejeździe, aby uchwycić pociąg ze stałymi kształtowymi tarczami ostrzegawczymi. W Wygodzie fotografowaliśmy skład na przejściu trapezowym.

Niedługo potem przyszła pora na jeden z najbardziej rozpoznawalnych kadrów całego dnia — ujęcie z widokiem na bazylikę w Licheniu — a dalej na panoramę z wiaduktu w Cukrowni, skąd również widoczna była licheńska świątynia. Całość domknął powrót pod nastawnię Estakada Wschód, gdzie sfotografowaliśmy pociąg nadjeżdżający od strony wschodniej. To było idealne zamknięcie dnia: nie przez przypadek, lecz przez świadome spięcie klamrą początku i końca wyprawy.

Właśnie w tych ostatnich kadrach najmocniej czuliśmy, że uczestniczymy w czymś niepowtarzalnym. Zmęczenie było realne — dziesiątki wyjść i wejść do autobusów, marszów, czekania, koncentracji i błyskawicznych decyzji kadrowania zdjęć robią swoje — ale jeszcze większa była satysfakcja. Bo kiedy wracaliśmy z Estakady Wschód, każdy z nas wiedział, że nie wiózł do domu wyłącznie zdjęć. Wieźliśmy zapis końca. A gdy 30 kwietnia 2026 roku zakończyła się 68-letnia eksploatacja EL2 w Polsce, ten kwietniowy dzień urósł do rangi prawdziwego pożegnania legendy. 🙌

Dlaczego Krokodyl przechodzi do legendy

EL2 nie była „po prostu” przemysłową lokomotywą. Powstała w zakładach LEW Hennigsdorf pod Berlinem jako typ pośredni w rodzinie odkrywkowych lokomotyw LEW — cięższy i mocniejszy od wąskotorowej EL3, ale prostszy i lżejszy od dwuczłonowej EL1. W latach 1953–1988 wyprodukowano 1384 lokomotywy tego typu dla NRD, ZSRR, Bułgarii, Polski i Chin, z czego 62 trafiły do Polski. Pierwsze 16 egzemplarzy dotarło do KWB Konin już w 1958 roku, dla nowej, wydajniejszej kolei normalnotorowej budowanej pod potrzeby odkrywki Pątnów i przewozów do Elektrowni Konin. Później EL2 pracowały także w KWB Adamów, Bielawach, Zębcu i Cementowni Kujawy, ale z czasem to właśnie Konin stał się ich najważniejszym polskim domem.

Ich legenda brała się nie tylko z wyglądu. Konstrukcyjnie EL2 była lokomotywą czteroosiową o układzie Bo’Bo’, z centralną kabiną maszynisty i dwoma przedziałami maszynowymi po bokach. Miała godzinową moc 4 × 350 kW, moc ciągłą 4 × 290 kW i była przystosowana do pracy w temperaturach od -40 do +35°C. To maszyna zaprojektowana do ciężkiej, codziennej służby — bez sentymentalizmu, za to z ogromną skutecznością. Może właśnie dlatego dziś tak łatwo urasta do rangi symbolu: nie dlatego, że była efektowna, tylko dlatego, że przez te wszystkie lata po prostu robiła swoje.

A skala tego „swojego” w Koninie była potężna. Oficjalne informacje kopalni przypominają, że przez 80 lat istnienia KWB Konin wydobyto ponad 645 mln ton węgla, a sięgnięcie do tych zasobów wymagało zdjęcia ponad 2 mld 835 mln m³ nadkładu. Kiedy patrzymy na „Ostatnie Krokodyle” w takim kontekście, jeszcze wyraźniej widać, że żegnaliśmy nie pojedynczy pojazd, ale fragment wielkiej historii regionu, przemysłu i pracy tysięcy ludzi.

To właśnie dlatego z tej wyprawy zostają z nami cztery rzeczy:

  • poczucie dostępu do miejsc niedostępnych na co dzień — załadowni, nastawni, estakad, przejazdów i szlaków czynnej kolei przemysłowej;
  • pełna, przemyślana chronologia fotostopów, dzięki której oglądaliśmy Krokodyla nie „gdziekolwiek”, ale na trasie opowiadającej historię całej sieci;
  • zderzenie techniki z krajobrazem — od elektrowni, rozjazdów i słupów trakcyjnych po wodę w Wygodzie i sylwetę bazyliki w Licheniu;
  • świadomość, że zapisaliśmy aparatem i pamięcią coś, czego w tej formie już po prostu nie będzie.

Do zobaczenia na kolejnym szlaku

Jeśli właśnie za to cenicie turystykę przemysłową — za prawdziwe emocje, techniczną treść, dobrą organizację i dostęp do miejsc „behind the scenes” — warto trzymać się blisko Zrobotyzowanych. My już wiemy, że będziemy wracać po więcej: po kolejne wycieczki techniczne, następne historie ukryte za bramami zakładów i następne dni, po których zostają nie tylko zdjęcia, ale i głęboka satysfakcja. Zaglądajcie na stronę Zrobotyzowanych, zapisujcie się na newsletter, obserwujcie kolejne wydarzenia, a jeśli chcecie dodatkowo wspierać ten „renesans turystyki przemysłowej”, zajrzyjcie też do sklepu Zrobki.pl
Do zobaczenia na następnym szlaku!

Podziękowania

Choć w tej relacji pojawiło się już wiele wspomnień, to na koniec nam – organizatorom – brakuje słów, by w pełni wyrazić wdzięczność i uznanie dla wszystkich, którzy pomogli nam napisać ten ostatni rozdział historii.

Nasze najgłębsze podziękowania kierujemy do PAK KWB Konin S.A., pracowników PAK Górnictwo Sp. z o.o. oraz załogi Kolei Górniczych – bez Waszego ogromnego zaangażowania, otwartości i profesjonalnego wsparcia organizacja wydarzenia „Ostatnie Krokodyle” w ogóle nie byłaby możliwa. Dziękujemy również władzom ZE PAK S.A. za bezcenną zgodę na fotografowanie i uwiecznienie tych unikalnych, industrialnych kadrów w rejonie estakad.

Na każdym kroku – od pierwszych planów, przez dopinanie logistycznych szczegółów, aż po finałowy gwizdek – byliśmy niezwykle mile zaskoczeni bezinteresowną uprzejmością i życzliwością wszystkich napotkanych osób.

Osobne, potężne brawa należą się mistrzom kierownicy. Nieoceniona okazała się pomoc Pana Arkadiusza Derenowskiego, który dostarczył na trasę niesamowity klimatyczny autobus TAM 190, oraz niezawodnej załodze autobusów Stachurski. Dzięki Waszym genialnym umiejętnościom, sprawnemu manewrowaniu i pełnej elastyczności, nasza logistyka między kolejnymi fotostopami działała jak szwajcarski zegarek.

Najważniejsze podziękowania wędrują jednak do Was, drodzy Uczestnicy. Wasza absolutna dyscyplina, pasja, wzorowa współpraca na terenie czynnego zakładu i pełne zrozumienie dla zasad bezpieczeństwa sprawiły, że nie tylko zrealizowaliśmy ten wymagający program w 100%, ale przede wszystkim wróciliśmy do domów bezpiecznie, punktualnie i z poczuciem, że wspólnie stworzyliśmy coś historycznego.

Dziękujemy, że tworzycie z nami renesans turystyki przemysłowej!

Do zobaczenia na następnych technicznych przygodach!

Dziękujemy!

Przeżyj tę wyprawę jeszcze raz!

Wejdź do naszej galerii SmugMug i obejrzyj zdjęcia, które najlepiej oddają klimat Soliny i Myczkowiec.

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane i opublikowane za zgodą ZE PAK SA, PAK KWB Konin SA, PAK Górnictwo Sp. z o.o. oraz Działu Kolei Górniczych.

Słowa kluczowe: turystyka przemysłowa, Zrobotyzowani, KWB Konin, Koleje Górnicze Konin, lokomotywa EL2, Ostatnie Krokodyle, kolej przemysłowa, zwiedzanie kopalni, pożegnanie lokomotyw, sieć trakcyjna, infrastruktura krytyczna, energetyka węgla brunatnego, pociąg specjalny, skład towarowy, nastawnia EW, Estakada Wschód, Elektrownia Pątnów, odkrywka Jóźwin, odkrywka Kazimierz, Lubstów, załadownia węgla, przejazd kolejowy, słupy drewniane, fotostopy, industrialne zdjęcia, technologia od środka, Wielkopolska, jednodniowa wycieczka z przewodnikiem, relacja z wydarzenia, ZE PAK, LEW Hennigsdorf, brykietownia Marantów, historia kopalni, system elektroenergetyczny, energetyka od kuchni.

Brzmi jak świetnie spędzony dzień? Zobacz dokąd jeszcze wybieramy się w nadchodzącym czasie:

Chcesz przeżyć podobną przygodę? Turystyka przemysłowa w wydaniu Zrobotyzowanych to dostęp do miejsc, których na co dzień nie zobaczy nikt poza pracownikami — wnętrza zapór, hale turbin, galerie kontrolne i serce infrastruktury krytycznej.

👉 Dołącz do nas! Śledź nadchodzące wydarzenia na Zrobotyzowani.com.pl i zapisz się na newsletter, żeby nie przegapić kolejnych zapisów. 👉 Wyraź swoją pasję: zajrzyj do naszego sklepu Zrobki.pl po gadżety dla fanów industrialu i energetyki!

#Zrobotyzowani #TurystykaPrzemysłowa #KWBKonin #KolejeGórnicze #OstatnieKrokodyle #Krokodyl #EL2 #Konin #Kleczew #KazimierzWęglowa #JóźwinWęglowy #Cukrownia #Wygoda #Lubstów #Błonawy #Licheń #BazylikaLicheńska #EstakadaWschód #PrzesmykGaj #WycieczkiTechniczne #IndustrialTourism #RailwayPhotography #Fotostopy #KolejPrzemysłowa #DziedzictwoTechniki #HistoriaTechniki #PasjaDoKolei #PolskaTechnika #BehindTheScenes #Zrobki

Zdjęcia wykonali: Paulina Kozłowska, Magdalena Prosowska, Amelia Sieradz, Maciej ParaMaciej Kacprzak, Jakub Kisieliński, Adrian Kulik, Karol Lubaczewski, Kacper Szmitka
Relację przygotował: Karol Lubaczewski

Privacy Preference Center